WITAM W DZIALE ***PRASA*** ARTYKUŁY, WYWIADY, RECENZJE ORAZ WYCINKI I CIEKAWOSTKI Z GAZET...

*** FREDDIE FOREVER ***

Zapalano ¶wieczki i wspólnie ¶piewano piosenki Freddiego.

Jedn± z tych osób był Pete Henneberg - Zimmer, specjalista komputerowy z Hannoveru, który przywiuzł ze sob± 30 płyt kompaktowych z nagraniami Queen i Freddiego. By uczcić pamięć artysty ustawił je wszystkie pod wysokim, trzymetrowym murem, otaczaj±cym posiadło¶ć.

Amanda Levis, 23 - letnia kobieta w ci±ży, zmieniła nawet nazwisko i imię, aby nazywać się tak jak jej idol. 'Powiedziała ona dziennikarzom: "Zmiana nazwiska i imienia kosztowała 150 funtów, zapłaciłabym jednak wyższ± cenę, bo Freddie był zawsze dla mnie tym największym". Jej przyjaciel także chce zmienić imię i nazwisko na Freddie Mercury. Dziecko obojga ma oczywi¶cie nosić imię Mercury.

Mimo typowej dla Londynu deszczowej i zimnej pogody zagorzali fani wytrwali przed domem Freddiego kilka godzin, ¶piewaj±c ulubione piosenki, jak np: "We Are The Champions" czy "The Show Must Go On". Niemal wszyscy mieli czerwone opaski "AIDS Charity", największej angielskiej organizacji pomocy ofiarom AIDS. Tak± przepaskę otrzymywał każdy, kto wpłacił jak±¶ sumę na rzecz organizacji. W rocznicę ¶mierci Freddiego "AIDS Charity" wydała też specjalny pami±tkowy znaczek do przypinania.
36 - letnia Mary Austin, która przez 7 lat była przyjaciółk± Freddiego i która odziedziczyła po nim ten dom, była tak poruszona, że wyszła przed bramę i ¶piewała razem z fanami. Tego samego dnia w londyńskim "Rock Circus" odsłonięta została woskowa figura Freddiego.
Dom w elegandzkiej dzielnicy Kensington od chwili ¶mierci Freddiego stał się miejscem pielgrzymek milionów fanów, ponieważ grób wła¶ciwie nie istnieje. Ciało artysty zostało spalone, a urnę z prochami przechowuj± jego rodzice w swym domu na Zanzibarze.