WITAM W DZIALE ***PRASA*** ARTYKUŁY, WYWIADY, RECENZJE ORAZ WYCINKI I CIEKAWOSTKI Z GAZET...

*** KRÓLEWSKA FANTAZJA ***

Miał wszystko: talent, sławę, pieniądze. Potrafił cieszyć się życiem, a swoją wielką fortuną szczodrze dzielić się z innymi. "Robiąc cokolwiek, rób to z klasą" - te słowa FREDDIE MERCURY często powtarzał za życia. W równym stopniu dotyczyły jego śmierci, której 10. rocznica minęła pod koniec ubiegłego roku.

Freddie Mercury chciał być mistrzem we wszystkim, co robił. I był nim! Można go uznać za pierwszą hinduską gwiazdę rocka, w dzieciństwie wygrywał zawody bokserskie, a potem śpiewał z grupą Queen przebój "We Are The Champions". W wielu dziedzinach nie było nikogo przed Mercurym i Queen. Pierwsi grali wielki koncert rockowy za "żelazną kurtyną", na budapeszteńskim Nepstadionie. Mercury przez długie lata był pierwszym, najlepszym głosem rocka. Niestety, umarł również jako jeden z pierwszych idoli cierpiących na AIDS.

"Czy to prawdziwe życie? A może tylko fantazja?" - tak zaczyna się "Bohemian Rhapsody", piosenka dzięki której w 1975 roku grupa Queen zdobyła sławę. Nagrywanie 180 ścieżek wokalnych przez okrągły tydzień spowodowało, że studyjna taśma stała się prawie przezroczysta. Mercury zdawał sobie sprawę, że będzie to jeden z największych przebojów wszech czasów. Biegał po studiu jak szalony. - Właśnie dośpiewałem jeszcze kilka Gallileo, mój drogi - informował producenta.

Drugi ważny moment dla Queen nastąpił na charytatywnym koncercie Live Aid na Wembley. Bob Geldolf zaprosił tam zespół Mercurego, mówiąc podobno: "Powiedzcie temu staremu pedałowi, że to będzie największy koncert w historii". Queen podbił serca widzów, a Freddie i Roger Taylor znaleźli się na okolicznościowym znaczku brytyjskiej poczty.

Freddie Mercury urodził się w 1946 roku na wyspie Zanzibar jako Farrokh Bulsara. Jego ojciec był księgowym w sądzie. Matka, Jer, opiekowała się Farrokhiem i o 6 lat młodszą córką Kashmirą. Mieszkali w indyjskim miasteczku na północ od Bombaju. Farrokh w wieku siedmiu lat zaczął naukę w angielskiej szkole st.Peter's. Tam też zyskał pseudonim Freddie i tam założył swój pierwszy zespół, The Hectics.

W 1962 roku wraz z rodziną emigrował do Anglii. Poznał Rogera Taylora, późniejszego perkusistę Queen. Oprócz tego, że razem z Brianem Mayem i Johnem Deaconem założyli zespół, długo prowadzili kram z używaną odzieżą na targu w Kensington. Na przełomie lat 60. i 70. londyńska młodzież hipisowska spotykała się w sklepie Biba. Przychodzili tu m.in. Paul McCartney i Mick Jagger. Bywali tu też Freddie i Roger Taylor. Znajomość Mercurego i Mary Austin, pracowniczką sklepu, zaowocowała siedmioletnim romansem i głęboką przyjaźnią, która przetrwała aż do śmierci Freddiego. - Nikogo takiego nie spotkałam w swoim życiu - komentuje po latach Austin. - Sprawiał wrażenie bardzo pewnego siebie, a mnie tej pewności zawsze brakowało.

Dopiero po kilku latach wspólnego mieszkania, w okresie, gdy Mercury był już gwiazdą, Mary zaczęła zdawać sobie sprawę, że coś jest nie tak, że atmosfera między nimi się ochłodziła. - Byłam trochę naiwna - tłumaczy dziś Dawidowi Wiggowi, dziennikarzowi i ich wieloletniemu przyjacielowi. - Minęło sporo czasu, zanim dotarła do mnie prawda, że Freddie jest biseksualistą. Ich związek przestał istnieć, ale nadal sobie byli bliscy. Mary zarządzała majątkiem Mercurego, wydawała dyspozycje szoferom, lokajom, ogrodnikom i prawnikom. Miał do niej pełne zaufanie. To jej zapisał większą część swojego majątku i jej pierwszej przyznał się do tego, że ma AIDS. Sam nigdy nie wiedział, ile dokładnie ma pieniędzy. Nie musiał się tym martwić. - Jeśli zechcę postawić piramidę na środku Kensington. zrobię to. Stać mnie - mówi Davidowi Wiggowi. - Gdybym był biedny, nie mógłbym pomóc tym wszystkim głodującym - komentował w zaangażowanie Queen w Live Aid.

Rzadko udzielał wywiadów i ukrywał swoje życie osobiste. Elton John powiedział niedawno: - Byłem straszny po alkoholu, mogłem dużo wypić, ale Freddie zawsze dotrzymywał mi kroku. Czasem piliśmy całą noc. Rano Queen mieli wsiąść do samolotu, ale Freddie ucinał krótko: - Pieprzyć to, polecimy inną linią. - Freddie zawsze rozdzielał swoje życie gwiazdora od życia rodzinnego - opowiadał szwagier artysty, Roger Cooke. - Słyszeliśmy co prawda legendy o przyjęciach, na których zatrudniał striptizerów, karły czy tancerki w strojach toples. Ale my nigdy w nich nie uczestniczyliśmy. Spotykaliśmy się na imprezach rodzinnych, często urządzaliśmy u niego urodziny naszych dzieci.

Przyjęcia odbywały się z okazji sukcesów Queen. Podobno w trakcie tych imprez karły roznosiły kokainę, do której Mercury miał słabość. W historii show - biznesu narkotyki i wyuzdany seks często chodziły w parze. Do prasy przeciekały plotki kokainowych orgiach u Mercurego, w czasie których młodych chłopców podawano mu prosto do kąpieli. Takie opowieści wywoływały szok, a że na przyjęcia nie zapraszano prasy, mity rosły. Freddie często twierdził, że jest bardzo samotny, szczególnie w latach 80., już po rozstaniu z Mary Austin. - Alę nie chcę, by ludzie myśleli: biedny Freddie. Potrafię sobie radzić z samotnością. Na scenie jestem tak silny, że czasem wydaje mi się, że stworzyłem potwora. Gdy występuję, staję się ekstrawertykiem, choć w środku tkwi we mnie inny, skrywający uczucia człowiek - wyznał kiedyś Davidowi Wiggowi. Ale pod koniec lat 80. wydawał się być szczęśliwy, żyjąc przez kilka lat w stałym związku, tym razem homoseksualnym.

Kolejne przeboje, "I Want To Break Free" (z teledyskiem, w którym członkowie grupy przebrani są za kobiety), Radio GaGa, a potem piosenki do filmu "Nieśmiertelny", spowodowały, że Queen i jego lider stali się mega gwiazdami .Porównywano ich nawet z The Beatles. - Chciał bym chodzić po linie, stąpać po ostrzu noża - mówił wówczas Mercury. - Robić rzeczy, na które dotąd się nie odważyłem. Nawet takie, przy których łatwo spaść na pysk. Nie chcę jednego - skończyć życia tylko jako gwiazda rock'n'rolla. Wszystko, co robił w późniejszym okresie życia - czy to nagrywania solowe, czy duet ze słynną śpiewaczką Monserrat Caballe - robił dla przyjemności.

Wielokrotnie zaprzeczał, że jest nosicielem wirusa HIV, chociaż wiadomo było, że żyje w sferze ciągłego ryzyka. Mary Austin przyznała niedawno, że Freddie już siedem lat przed śmiercią wiedział, że jest chory na AIDS. Wiele czasu upłynęło, zanim powiedział o tym rodzinie i przyjaciołom, a przed mediami informację o chorobie skrywał do końca. Na kilka miesięcy przed śmiercią wybrał się do Szwajcarii, by obejrzeć swój apartament w Montreux z widokiem na góry. - Freddie sam zdecydował o tym, by skończyć życie - wyznaje dziś Mary Austin, która była przy nim do końca. Mercury miał świadomość, że każdego dnia staje się coraz słabszy, nie mógł już wstać z łóżka, tracił wzrok. Dlatego postanowił przerwać przyjmowanie leków. Umarł 24 listopada 1991 roku, a jego prochy wrzucono do Jeziora Genewskiego.

Niedługo potem Queen nagrał ostatnią płytę. Są na niej partie wokalne, które Mercury nagrał tuż przed śmiercią, w Szwajcarii. Płytę nazwano "Made In Heaven", czyli "stworzono w niebie". Fani Freddiego Mercurego na całym świecie mogli powiedzieć, że gwiazdor muzyki pop zaśpiewał dla nich już z nieba.